Dlaczego stały deficyt to nie jedyna opcja. Jak cykliczne „przerwy od diety” mogą Ci pomóc chudnąć, jednocześnie tracąc mniej masy mięśniowej.
Metabolizm to przede wszystkim kalkulacja kalorii. Tak – jeśli spalasz więcej niż dostarczasz, to chudniesz. Ale to tylko połowa historii.
Twój organizm jest plastyczny i adaptuje się do nowych warunków. Kiedy dostarczasz mniej kalorii, Twoje ciało przechodzi w tryb oszczędzania energii. Zmniejsza się Twoja spontaniczna aktywność fizyczna – mniej się ruszasz w ciągu dnia, mniej gestykulujesz, wolniej chodzisz. Masz mniej energii i chęci do wykonywania codziennych czynności [1]. Do tego ciało wprowadza różne adaptacje metaboliczne, żeby jak najlepiej wykorzystać to, co mu dajesz [2].
Możesz to sobie wyobrazić jak mechanizm kompensacji – podobnie jak po dodaniu cardio organizm może zmniejszyć inne formy aktywności, tak samo po obcięciu kalorii „oszczędza” tam, gdzie może.
W praktyce oznacza to, że nawet jeśli ściśle trzymasz się diety, Twój organizm może „obejść” te zmiany – adaptuje się do nowych warunków i utrzymuje wagę na stałym poziomie. Stąd te frustrujące stagnacje w utracie wagi, mimo że robisz wszystko „dobrze” – chyba że to kwestia wody, glikogenu lub zawartości jelit, ale o tym kiedy indziej.
Twoje ciało jest mądre. Zawsze stara się przystosować do nowej rzeczywistości, żeby przetrwać i funkcjonować jak najlepiej w danej sytuacji.
Dieta przerywana – znana też jako okresowy refeed albo dieta nieliniowa – to podejście oparte na cyklicznych zmianach w ilości spożywanej energii. I ma ogromny sens zarówno z punktu widzenia fizjologicznego, jak i psychologicznego.
Liczne badania potwierdzają, że takie podejście skutecznie przeciwdziała adaptacjom metabolicznym. Twoje ciało „słabiej się przyzwyczaja” do niższej kaloryczności diety, co pozwala na dłuższe utrzymanie procesu redukcji i minimalizowanie ryzyka efektu jojo.
Istnieje wiele różnych sposobów na wprowadzenie diety przerywanej:
Chcesz, żeby ktoś zaplanował to za Ciebie – treningi, dietę i refeedy dopasowane do Twojego celu?
Sprawdź ofertęWażne: Korzyści dot. mniejszej utraty mięśni i utrzymania wyższej RMR dotyczą przede wszystkim modeli cyklicznych – takich jak 5+2 czy 11/3. Pojedynczy refeed raz na dwa tygodnie to za mało.
Im niższa tkanka tłuszczowa – tym częściej powinny pojawiać się te interwencje.
Jakościowe badanie Campbella i wsp. [3] porównało dwie grupy:
Grupa 1 (refeed 5+2): 5 dni niższych kalorii + 2 dni ładowania (wyższe kalorie) + 4 treningi siłowe/tydzień
Grupa 2 (stały deficyt): 7 dni stałego deficytu, bez zmian w kcal/makro + 4 treningi siłowe/tydzień
Obie grupy miały ten sam całkowity deficyt. Obie osiągnęły efekty. Ale różnice są wyraźne:
| Parametr | Stała dieta | Refeed 5+2 |
|---|---|---|
| Masa ciała (kg) | -3,6 | -3,2 |
| Tkanka tłuszczowa (kg) | -2,3 | -2,8 |
| Tkanka tłuszczowa (%) | -2,0 | -2,8 |
| Masa beztłuszczowa (kg) | -1,3 | -0,4 |
| Sucha masa ciała (kg) | -1,9 | -0,2 |
| PPM (przemiana materii) | -78 kcal | -38 kcal |
Grupa refeedowa straciła więcej tłuszczu, zachowała więcej masy mięśniowej i mniej obciążyła przemianę materii. Przy tym samym deficycie kalorycznym. To samo jedzenie, sprytniej rozłożone.
Schemat jest prosty i musi być oparty na trzech zasadach:
Załóżmy, że po kilku tygodniach Twój zdrowy deficyt to 15% względem całkowitej przemiany materii. Zamiast stałego 15% deficytu – stosujesz taki model:
Całkowity tygodniowy deficyt wychodzi na to samo – ale Twoje ciało reaguje lepiej, bo co tydzień dostaje sygnał: „jest ok, nie głodzisz się”.
Krok po kroku:
1. Ustal swoje zapotrzebowanie kaloryczne (CPM).
2. Zacznij standardowym deficytem bez refeedów – ok. 10–15% kalorii mniej niż CPM.
3. Po kilku tygodniach zastosuj rotację 5+2 (pon–pt: 20% deficytu, sob–nd: 0% deficytu z podwyższonymi węglowodanami).
Sprawdź, jak mogę Ci pomóc w stworzeniu planu treningowego i żywieniowego dopasowanego do Ciebie i Twojego celu.
Sprawdź ofertę